I po konferencyji... Pierwszy nie zrozumiał kilku rzeczy to mu objaśniałem. Lekki dotyk przed zagłębieniem się dalej. Delikatna pieszczota klawiszy... Czuję się prawie jak na zjeździe seksuologów. Poznałem Szefową oczywiście jako drugi... Pierwszy mi ją przyprowadził i jeszcze z nią gadał a ja co ? Cóż na drugim planie lekko dodawałem ciekawe komentarze.
Obiad dało radę drugi dzień pracy więc powinno mi się to dobrze kojarzyć. Po drodze spotkaliśmy zagubioną owieczkę. Beczała i darła pyszczek przemieszczając się po graniach w górną część publiki. Zasnęła na koniec biedaczka ciekawe czy ktoś przygarnir toto ?
Wiem jedno wyjazd służbowy i co ? i nic... w tym odcinku nie poruch*****.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz